KLUB TURYSTYCZNY POLCZAT

O zjawiskowej Polsce

Szczecin i jego niezapomniany klimat

Miasto wojewódzkie Szczecin leżące nieopodal granicy z Niemcami niespodziewanie pojawiło się w naszym centrum zainteresowanie na trasie do Berlina, którą bardzo często pokonujemy. Mieliśmy trochę luzu więc postanowiliśmy skorzystać z obszernej oferty bazy noclegowej (>>). Wybraliśmy mały, rodzinny hotel położony w samym centrum miasta nieopodal Odry.

Na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem, więc po długim spacerze szczecińskimi bulwarami udaliśmy się do wcześniej zarezerwowanego hotelu. Rano okazało się, co było dla nas miłą niespodzianką, że śniadanie wliczone jest w cenę noclegu. Schodzimy więc na śniadanie, a tam szwedzkie stoły zawalone chlebem powszednim, ale – co przykuwało uwagę – wszystkie żytnie, pachnące anyżem i kminkiem z chrupiącą ciemną skórką. Paprykarz, tradycyjny produkt Szczecina, zajmował miejsce specjalne na długich drewnianych stołach. Zmielone mięso ryb połączone z gotowanym białym ryżem i pomidorami doprawione tajemniczą mieszanką ziół i przypraw bardzo trafiło w nasze kulinarne gusta. Ten paprykarz był zdecydowanie lepszy od tego puszkowanego, serwowanego przez babcię w dzieciństwie, prawdopodobnie został ręcznie przygotowany przez hotelowych kucharzy, a to się ceni! Do śniadania duża kawa zbożowa i jeszcze większy kawałek szczecińskiej czekolady, której nie da się oprzeć, a wszystko dlatego, że w okolicach hotelu znajduje się jedna z największych fabryk czekolady, z której unosi się niesamowita kakaowa woń.

Pogoda dopisała więc od razu po śniadaniu wybraliśmy się na zwiedzanie miasta tamtejszym miejskim szlakiem turystycznym, gdzie największą uwagę przykuwało jedno z pierwszy kin na świecie. Otwarte w 1909 roku pod nazwą „Pionier”(https://pl.wikipedia.org/wiki/Kino_Pionier_1909) rozpoczęło swoją działalność od wyświetlania krótkometrażowych filmów dokumentalnych. Obecnie kino posiada dwie sale projekcyjne, jedną raczej standardową, za to ta druga – przepiękna! Urządzona w retro stylu, gdzie filmy, odtwarzane ze starego projektora, ogląda się je przy okrągłych stolikach, do których można zamówić kawę albo wino ze znajdującego się obok baru. Zafascynowani klimatem kina, poczekaliśmy do kolejnej projekcji, po której nie było więcej czasu na głębsze zapoznanie się z atrakcjami tego miasta. Zdecydowanie musimy tam wrócić, na szczęście okazja pojawi się pewnie jeszcze nie raz.


Nuda w Koszalinie? Niemożliwe

Wakacje to przemiły czas, który warto odpowiednio wykorzystać. Aby cieszyć się z udanego wypoczynku, dobrze jest wziąć pod uwagę kilka istotnych aspektów, które pomogą wyeliminować niezadowolenie. Przede wszystkim trzeba pomyśleć o miejscu, w którym chcielibyśmy się zrelaksować. Powinno ono kojarzyć nam się z tym, co pozytywne. Wiele osób nie ma skonkretyzowanych oczekiwań odnośnie czasu, który zamierza spędzić z dala od pracy. Z całą pewnością to dla nich dedykowana jest oferta wakacji i noclegów w Koszalinie.

Miasto to szczyci się nadmorskim klimatem. Jest to bardzo duża aglomeracja, która mieści się na Pomorzu Zachodnim. Każdego roku baza noclegowa tej miejscowości turystycznej cieszy się olbrzymią popularnością. Zdarza się, że wiele osób wciąż powraca w te same kąty tylko po to, by chwytać tu wakacyjne promienie słońca. Doprawdy jest tu co robić. Olbrzymia powierzchnia tego miasta to tereny zielone. To właśnie żywa i soczysta przyroda stanowi o wielkiej sławie Koszalina. Park im. Książąt Pomorskich, to miejsce, gdzie każdy poczuje się jak w raju. Znajdują się tu chronione gatunki drzew, które niekiedy trudno spotkać także w innych miejscach Polski. Jest to olbrzymi obiekt, posiadający rzekę oraz staw. Warto zanurzyć się w tej zieleni podczas wakacji. Tu medytować można w ciszy, słuchając szmeru wody w fontannie.

Koszalin to miasto niezwykle bogate w w tereny chronione, które ze względu na swoje zasoby stanowią rezerwat przyrody. Koszaliński Pas Nadmorski to przestrzeń, która z kolei stanowi tereny podlegające ochronie ze względu na ekologię, która jest niezwykle ważna w życiu istoty ludzkiej. Warto również wiedzieć, iż tutejsze zabytki stanowią drogocenne perły z okresu gotyckiego, kiedy to architektura kwitła pięknie i strzeliście. Nie można będąc tu na wakacjach ominąć domku kata, który stanowi ogromną atrakcję. Dla przeciwwagi należy też zwiedzić Pałac Młynarza. To tylko propozycje, bowiem jest tu naprawdę co robić popołudniami i wieczorami, kiedy słońce świeci nieco słabiej. Bardzo dobrze rozwija się tu kultura, zaś najważniejsze jest to, że z jednej strony Koszalina usytuowane są jeziora, z drugiej zaś cenne morze. Zatem to kolebka żeglarstwa i sportów wodnych w każdej formie. Nudzić się tu trudno.